Mimo, że ze wszystkich słodyczy najbardziej lubię mięcho, czasami uda mi się jakiś wypiek. Dzisiaj do herbaty lub kawy proponuję pyszne ciasto. Spełnia ono wszystkie kryteria na mojej liście: mało składników, krótka robota, a efekt "miód w gębie".
Potrzebne będą:
2 jajka,
1 szkl. cukru,
1 szkl. maślanki,
2,5 szkl. mąki pszennej,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
0,5 szkl. oleju,
3-4 duże kwaśne jabłka.
Zaczynam od połączenia wszystkich tzw. "suchych" składników. Dalej dodaję żółtka jajek, maślankę oraz olej, a z białek ubijam pianę, którą na końcu łączę z ciastem. Całość wylewam na blachę, wcześniej wysmarowaną odrobiną masła i posypaną bułką tartą lub kaszką manną (co kto ma).
Na wierzch kładę jabłuszka pokrojone w plastry o średniej grubości. W przypadku tych owoców sprawdza się metoda układania na dachówkę. Wydaje mi się, że inne wyraziste w smaku owoce, jak czarna porzeczka, wiśnia czy śliwka również będą się doskonale komponować. Na koniec kruszonka, do zrobienia której wykorzystuję:
200g masła pokrojonego w kostkę,
200g mąki,
200g cukru.
Składniki ucieram w palcach, aż powstają mniejsze i większe grudki kruszonki.
Do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na około 55 minut i ciasto gotowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz