Składniki na blisko 100 sztuk średniej wielkości pierników:
55 dag mąki pszennej + trochę do podsypania
30 dag miodu - dla mnie zdecydowanie naturalny i to gryczany najlepiej, ze sztucznym pierniki szybciej są miękkie
10 dag cukru pudru
12 dag masła
1 jajko
2 łyżeczki sody oczyszczonej
przyprawa do piernika ok. 60g
2 łyżeczki kakao
Masło należy rozpuścić. Połączyć wszystkie suche składniki, a następnie dodać te wilgotne. Niektórzy radzą, aby rozpuścić miód, lecz moim zdaniem absolutnie nie jest to konieczne. Można ciasto rozwałkować i wówczas wykrawać, bądź samemu tworzyć wzory. Ja nie lubię wałkować, więc ręcznie rozklepywałam po niewielkim kawałku i posiłkując się szklanką, głównie wykrawałam koła oraz księżyce. Tu już pełna dowolność.
Jeśli chcemy pierniki z witrażem, należy w większym wykroić otwór, który przysypujemy rozdrobnioną landrynką (z tzw. górką i to dużą). Wówczas po upieczeniu muszą ostygnąć, zanim je zdejmiemy z papieru do pieczenia.
Jeśli chcemy pierniki z otworem do przewlekania, przed pieczeniem robimy dziurkę słomką.
Można posmarować pierniki roztrzepanym żółtkiem, aby były jeszcze bardziej dekoracyjne.
Pieczemy 8 min. w temperaturze 180 st.C - te z witrażem 12 min. w temperaturze 150 st.C.
Należy je zamknąć w szczelnym pudełku, puszce lub słoiku, najlepiej z kawałkiem suszonego jabłka dla lepszego aromatu.
Smacznego.